ALTAR OF SIN - Tales of Carnage First Class CD

  • ALTAR OF SIN - Tales of Carnage First Class CD
30,00 zł
/ szt.
Kategorie produktu:Płyty CD
Producent:Xtreem Music

Drugi album hiszpańskiego zespołu grającego piekielny thrash/death metal w stylu SLAYER, POSSESSED, SODOM, SARCOFAGO, RAZOR, MASSACRE!

Mroczna Strefa [8/10]:
Prosta i chwytliwa nazwa zespołu całkiem obrazowo oddaje charakter jego twórczości, gdyż zaiste - ci, którzy 'zgrzeszyli' myślą, uczynkiem i wyczynem eksploatując płyty takich gigantów rogatego grania jak np. SLAYER, SODOM, SEPULTURA, POSSESSED czy KRISIUN (już tytuł płyty sugeruje z nimi pewien związek), będą mieli do czego się modlić. Cienka bywała granica między thrash metalem w formie zbrutalizowanej a death metalem w wydaniu staroszkolnym, co przepięknie ukazał oddział Piotra Wiwczarka na pamiętnym "Future of the Past". Za pionierami, jak to za pionierami, kroczą jednak zazwyczaj naśladowcy i po takich hordach jak LEGION OF THE DAMNED, ANDRALLS czy BLOODWRITTEN przyszedł czas na hiszpański ALTAR OF SIN. Materiał na "Tales of Carnage First Class" może się miejscami wydać zbyt schematyczny, co wychodzi głównie w bardziej/mniej świadomych zapożyczeniach (patrz: "Wrapped In a Black Cloak" gdzie slayerowski "Postmortem" przybija pionę z deicide'owskim "Lunatic of God's Creation"), czy do bólu rasowych riffach. Przy takim natężeniu, tudzież ilości, zdrowego, witalnego i niewymuszonego przygrzania, jakiego na "Tales of Carnage First Class" nie sposób nie odnotować, nie ma jednak sensu o takich detalach stękać. Najfajniej robi się zwykle pod koniec niektórych numerów, gdy chłopcy się rozkręcą i stawiają kropkę nad przysłowiowym 'i', co objawia się w przypadku takich tytułów jak "Master of Satan" czy "Tales of Carnage", no bo w przykładowych "Extreme Perverts Fest" czy "Voodoo Hell (Blessed By the Devil)" trup ściele się na całej długości, nawet jeśli w tym drugim natknąć się można na mały przekładaniec. Rozszarpujący gitarę Carlos Overkill miota porcjami przesterowanego brzmienia na wszystkie strony czując dynamikę swoich partii w samym szpiku kostnym. Wymieniający się z nim wokalnie Goyo Hammerhead siecze pałeczkami bez opamiętania, sypiąc niekończącymi się blastami, dzwoniąc talerzami i nie litując się, broń boże, nad jakimkolwiek elementem swojego zestawu. Javier Destructor też nie oszczędza grubych strun szykując klasycznie brzmiący dół pod całą tę seryjkę z death/thrashowego kałacha. Fajnie rozkręca się "De Tribus Impostoribus" z podniosłymi samplami i ślamazarnym początkowo riffem. "Outro: Malignant Enclosure" brzmi jak wstęp do tytułowego "Hell Awaits" (wszyscy wiemy kogo), tyle tylko, że jak sama nazwa wskazuje, tu zamyka płytę. Nic by się nie stało gdyby solówki nabrały trochę większej finezji i polotu, ale moim skromniutkim zdaniem, akurat w tym rodzaju metalowego masakrowania nie stanowią one clue. Nie będę ryzykował stwierdzeń wróżących ALTAR OF SIN podbijanie mórz i lądów, ani też spekulujących na temat rozpoznawalności, którą zespół może osiągnąć. Napiszę natomiast krótko: Wysoce kopiący materiał!

Zapytaj o produkt

Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe.

Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixel