BOLZER - Aura CD
Opis
Debiutancki materiał death/blackmetalowej sensacji ze Szwajcarii!!!
Chaos Vault [9/10]:
(...) Szwajcarzy grają muzykę potężną, powiadam Wam.”Aura” niby, że EPka z trzema utworami, to jednak trwa ponad dwadzieścia pięć minut i miażdży dosłownie za każdym odtworzeniem. A ile się tutaj dzieje! Zasadniczo muzyka Bölzer wymyka się jednoznacznym klasyfikacjom i w cholerę trudno mi powiedzieć, z jakimi zespołami się kojarzy. Jest w tym coś apokaliptycznego już od pierwszych dźwięków – potężny black/death metal unurzany w kilku momentach w doom’owej polewie, gęstej jak smoła. Świetne wrażenie robi wokalista, który od czystych potężnych wokali przechodzi w mgnieniu oka do growli, które są zdolne wyrywać drzewa z korzeniami. Produkcja jest surowa, a wszystko brzmi jakby dobywało się ze studni – tak ma brzmieć prawdziwy jebany metal. Moim osobistym faworytem jest drugi na EPce „Entranced by the Wolfshock” z naprawdę genialnymi partiami gitar – kurwa, jest to tak potężne, że dziwię się ilekroć słyszę ten huraganowy motyw, a uwierzcie mi – „Aura” została już przeze mnie odsłuchana wiele, wiele razy. A trzeci numer to już prawdziwie monumentalny moloch – trwający niemal dwanaście minut, rozpoczynający się od wolnego doom/sludge’owego motywu i dopiero z czasem nabierający odpowiedniego tempa – trochę jak taran, który po rozpędzeniu jest już praktycznie nie do zatrzymania. Jasna cholera, Bölzer to jest nazwa, którą musicie zapamiętać. Nie jest to tania sprawa jak widzę, ale w cholerę warta swej ceny.