Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Dying Victims Productions

NOCTURNAL - Serpent Death LP (BLACK)

Darmowa dostawa od 200zł

Do darmowej dostawy brakuje jedynie 200 zł

Masz darmową dostawę ✓

Cena 99,00 zł
szt.
Dostępność:
Średnia ilość
Czas wysyłki: 24 godziny

Opis

Prawdziwa instytucja na metalowej scenie, NOCTURNAL od 2000 roku niestrudzenie dzierży sztandar nienawiści i rozpętuje prawdziwą burzę przemocy. Dowodzony przez założyciela i gitarzystę Avengera, którego muzyczny dorobek jest zbyt obszerny, by go tutaj wymieniać, zespół od samego początku prowadził niezwykle intensywną działalność wydawniczą. Liczne demówki oraz splity z takimi formacjami jak NUNSLAUGHTER, VOMITOR, BESTIAL MOCKERY czy TOXIC HOLOCAUST doprowadziły ostatecznie do wydania w 2005 roku przełomowego debiutu „Arrival of the Carnivore”. W tamtych czasach oddawanie hołdu starym, germańskim bogom thrash metalu – przede wszystkim wielkiej trójce SODOM, KREATOR i DESTRUCTION, ale również takim zespołom jak DEATHROW, ASSASSIN, EXUMER, DARKNESS, VIOLENT FORCE i NECRONOMICON, a także zagranicznym klasykom pokroju RAZOR czy wczesnej SEPULTURY – nie należało do szczególnie modnych praktyk. Ostatecznie jednak to NOCTURNAL miał powody do satysfakcji, ponieważ właśnie nadciągała druga światowa fala odrodzenia thrash metalu, a zespół trwał niewzruszenie na swoim stanowisku, bezkompromisowy i wierny własnym ideałom.

W kolejnych latach NOCTURNAL nadal pozostawał wierny tradycjom starego undergroundu, publikując następne splity i winylowe EP-ki, aż w 2009 roku ukazał się drugi pełnowymiarowy album „Violent Revenge”. Dotychczasowe albumy zespołu stanowiły bardziej dopracowane kompozycyjnie i produkcyjnie rozwinięcie jego licznych undergroundowych wydawnictw. Ten sam kierunek muzycy utrzymali na trzecim krążku „Storming Evil”, wydanym w 2014 roku. W tym okresie zaczęły jednak narastać problemy ze składem, które wyraźnie zahamowały działalność zespołu. Później na długi czas zapadła cisza. Teraz jednak, po latach oczekiwania, nadchodzi ostateczna zemsta w postaci „Serpent Death”!

„Serpent Death”, noszący tytuł idealnie pasujący do charakteru NOCTURNAL, niczym jadowity wąż pełznie i uderza z zabójczą siłą. To prawdopodobnie najlepiej wyprodukowany i wykonany album w dotychczasowej historii zespołu, który nie traci przy tym ani odrobiny swojej mocy i wyrazistości. Wręcz przeciwnie – NOCTURNAL brzmi bardziej energicznie niż kiedykolwiek, jakby muzycy odzyskali młodzieńczy wigor i postanowili udowodnić, że upływ czasu nie ma dla nich żadnego znaczenia. Podczas gdy poprzedni „Storming Evil” momentami zbyt mocno skłaniał się ku czystemu, wygładzonemu brzmieniu, „Serpent Death” stawia na potężny, organiczny i zdecydowanie analogowy charakter produkcji. Album łączy surową siłę z odpowiednią selektywnością, nie tracąc przy tym swojego oldschoolowego ducha.

Co więcej, w kompozycjach i ich dynamice pojawiło się więcej subtelnych zwrotów i urozmaiceń, świadczących o muzycznej dojrzałości i ponadczasowym wyczuciu metalu, bez najmniejszej utraty intensywności. Avenger, jak zawsze, pozostaje prawdziwą maszyną do produkowania riffów, sypiąc niezapomnianymi gitarowymi motywami na lewo i prawo. Doskonałe wsparcie zapewnia mu pełna energii i agresji sekcja rytmiczna, którą tworzą basista Incinerator oraz perkusista John Berry. Nowy wokalista Invoker dysponuje bardziej szorstkim, krzykliwym głosem, który idealnie pasuje do kompozycji mocno zakorzenionych w klasycznym metalu. Tym razem jest więc nieco mniej ostrego, bezkompromisowego thrash metalu, a więcej cieplejszego brzmienia tradycyjnego heavy metalu. To zmiana, która na „Serpent Death” sprawdza się znakomicie.

Ponadczasowy i nieprzemijający, jednocześnie staroświecki i wyprzedzający swoje czasy – niewiele zespołów może pochwalić się dorobkiem podobnym do NOCTURNAL. Nawet jeśli na kolejny album przyjdzie czekać następne pięć lat lub dłużej, „Serpent Death” z nawiązką wynagradza ten czas, oferując brzmienie tak stare, że aż na nowo świeże!